Psycholog

Jak uniknąć konfliktów w rodzinie?  

Czy mówienie o uczuciach może w tym pomóc? – propozycja zabaw zwiększających
porozumienie w rodzinie

Dziś chciałabym przedstawić schemat rozumienia powstawania emocji oparty na modelu NVC (Non Violent Communication – Porozumienie Bez Przemocy) opracowanej przez dr Marshall’a B. Rosenberga. Koncepcja ta znalazła zastosowanie m. in. w biznesie, w mediacjach, ale także zyskała wielu propagatorów wśród specjalistów pracujących z dziećmi.

Oprócz klasycznego podejścia poznawczo – behawioralnego* ( o tym na dole strony), podejście oparte na sposobie komunikowania się NVC zakłada, że uczucia, tzw. pozytywne i negatywne, pojawiają się w reakcji na zaspokojone lub niezaspokojone fundamentalne potrzeby.

Najprostszy schemat, jaki przedstawiam dzieciakom, żeby zobrazować to podejście, to taki (rysujemy wspólnie):
głodny miś – ścieżka 1 – brak jagód i miodu – jak będzie się czuł miś? – narysuj jego minkę – ścieżka 2 – miś znalazł krzaki jagód i miodek! – jak będzie się czuł miś? – narysuj jego minkę

Świadomość własnych potrzeb i uczuć z nich wynikających, jest kluczowa dla komunikacji z dziećmi (z dorosłymi też), ponieważ dzięki tej umiejętności ( tj. patrzenia przez pryzmat uczucia i stojącej za nim spełnionej lub nie potrzeby) otwiera nam zupełnie nową perspektywę komunikacji, która pozwala na uniknięcie lub choćby zmniejszenie eskalacji konfliktów.

Te z kolei ( tj. konflikty), biorą się często z naszej interpretacji tego, co druga osoba czuje i tego jak się zachowuje – odmiennej od tego, jak ona to czuje i interpretuje. A ponieważ życie w zamknięciu w ograniczonej przestrzeni może generować takie konflikty (wzrost napięcia, związanego z lękiem i niepewnością aktualnej sytuacji może blokować nasze naturalne pozytywne reakcje), chciałabym przedstawić sposób komunikacji, który pomoże nam zrozumieć siebie nawzajem, a przy tym przekażemy go dzieciom.

Oto Język, który wzmacnia Porozumienie. Dobrze go stosować na co dzień, a zwłaszcza w sytuacji,gdzie czujemy narastający konflikt:

Wyrażanie siebie

Wypowiadam tak prosto i szczerze, jak potrafię swoje:

Obserwacje: Mówię o tym, co widzę i słyszę: „ Kiedy widzę/ słyszę…”
Uczucia: Mówię o tym, co czuję : „ Czuję…”
Potrzeby: Mówię o tym, czego potrzebuję: „ Potrzebuję..”
Prośby: Proszę o to, co jak sądzę, zaspokoi moje potrzeby: „ Czy zechciałbyś/ zechciałabyś..” , „Teraz chciałbym…”

Słuchanie z empatią

Staram się wyrazić moje przypuszczenia:

Obserwacje: Domyślam się, co widzisz i słyszysz: „ Kiedy widzisz/ słyszysz…”
Uczucia: Domyślam się twoich uczuć : „ Czy czujesz…”
Potrzeby: Próbuję odgadnąć co mogłoby zaspokoić twoje potrzeby: „ Czy potrzebujesz…”
Prośby: Próbuję odgadnąć co mogłoby zaspokoić Twoje potrzeby: „ Czy chciałbyś …”

Jeśli jesteście zbyt zdenerwowani, żeby słuchać tego, co ma do powiedzenia Wasze dziecko, skupcie się na sobie – na wsłuchaniu się w siebie, swoje uczucia i potrzeby. W przypadku małych dzieci najlepiej dać sobie chwilę na opadnięcie uczuć poprzez np. wyjście do drugiego pokoju, mówiąc „potrzebuję chwili ciszy”. Jeśli z kolei to Wasze dziecko jest zbyt zdenerwowane, by słuchać tego, co macie do powiedzenia, skupcie się na słuchaniu z empatią, a potem, jeśli uda się obniżyć poziom uczuć i dziecko będzie gotowe żeby Was wysłuchać, podzielcie się swoimi odczuciami.

A oto przykład prostej gry – do przygotowania w domu, która zwiększy umiejętność odczytywania wzajemnych uczuć i potrzeb. Można w nią grać z 6 – latkami, a młodsze dzieci mogą próbować się przypatrywać albo grać w parze z dorosłym.

Empatia w rodzinie

Przygotowanie:

1. Zróbcie listę uczuć oraz przygotujcie wspólnie karty uczuć – obrazki, na których wspólnie narysujecie emocje ( można też poszukać obrazków w internecie lub użyć zdjęć). Możecie też sfotografować uczucia poszczególnych członków rodziny i z nich stworzyć karty.

2. Stwórzcie listę potrzeb (podpowiedź w załączniku) oraz stwórzcie karty potrzeb w ten sam sposób.

Przebieg gry:
1. Usiądźcie w kole, rozłóżcie wszystkie karty przed sobą.
2. Jedna osoba opowiada krótką historię na temat tego, co się ostatnio zdarzyło i wybiera te karty
uczuć, które reprezentują jego uczucia w tamtej sytuacji. Kładzie te karty przed sobą.
3. Pozostałe osoby starają się odgadnąć potrzeby kryjące się za tymi uczuciami wskazując lub
wykładając karty potrzeb.

* moja propozycja – zamiast po kolei wskazywać lub zabierać ze stołu karty potrzeb, można stworzyć kopie kart potrzeb dla każdego gracza. Wówczas, każdy gracz, na sygnał, wykłada karty potrzeb, które uzna za pasujące do wypowiedzi osoby opowiadającej. Potem po kolei każdy
wypowiada słowa „ Czy czułeś…, bo potrzebowałeś…”

W ten sposób unikniemy konfliktów, spowodowanych tym, że gracz odgadujący potrzeby uprzedzi innego gracza, który chciał wskazać tę samą potrzebę ( i będzie z tego powodu zły i zawiedziony!)

Osoba rozpoczynająca nie odpowiada na sugestie, dopóki wszyscy uczestnicy gry nie dokonają swoich wyborów. Po prostu przyjmuje empatyczne propozycje i zastanawia się nad potrzebami, które zostały wybrane.

4. Kiedy wszyscy gracze wypowiedzą się, osoba, która zaczęła rundę zdradza, które karty najlepiej odpowiadały jego potrzebom. Może też wskazać karty, które nie zostały przez nikogo wybrane, jeśli takie są. Potem wszystkie karty potrzeb wracają na stół, a karty uczuć trafiają do kolejnego gracza, który teraz opowiada swoją historię.

Pamiętajmy, że dla dzieci w wieku przedszkolnym, to my, dorośli, jesteśmy ich najlepszymi nauczycielami, a one o wiele szybciej uczą się przez obserwację i naśladowanie naszych postaw i zachowań, niż przez to, czego próbujemy je „ nauczyć” za pomocą tłumaczenia i wyjaśniania, dlatego spróbujmy najpierw uświadamiać sobie własne uczucia i stojące za nimi potrzeby. Podam tu już troszkę oklepany, ale bardzo adekwatny przykład – to tak jak z maskami tlenowymi w samolocie – najpierw zakładamy maskę sobie, a potem dziecku.

Przy zastosowaniu Języka Empatii, trzeba pamiętać o kilku kluczowych sprawach:

! wszystkie uczucia są dobre, normalne i dozwolone – nawet te tzw. negatywne są potrzebne:

strach, lęk – chroni nas przed niebezpieczeństwem, motywuje do walki lub ucieczki ( np. schowania się w domu przed koronawirusem), co pomaga nam przetrwać

złość – daje energię, żeby się obronić, kiedy ktoś chce nam wyrządzić krzywdę, narusza nasze granice lub nasze potrzeby są niezaspokojone albo gdy zablokowane jest nasze wyrażanie uczuć

radość – usuwa negatywne skutki nieprzyjemnych uczuć, wskazuje nam co jest dla nas dobre, daje energię do kontynuowania tej aktywności

smutek – jest potrzebny, żeby pożegnać się z tym, co utraciliśmy, pozwala ciału na fizyczne odreagowanie straty ( płacz, skulenie się)

zazdrość – pokazuje nam na czym nam zależy i motywuje do osiągnięcia tego

wstyd – daje sygnał, żeby zastanowić się, czy dane zachowanie warto powtórzyć                                                                                                                               – czasem zaczynamy wstydzić się siebie albo za kogoś i to jest toksyczny, niezdrowy wstyd
( * pamiętajmy, że zawstydzanie dzieci nie jest rozwiązaniem wychowawczym i, mimo że chwilowo może okazać się skuteczne w zablokowaniu jakiegoś zachowania, przynosi więcej szkody, niż pożytku dla psychiki dziecka)

! w porozumiewaniu się należy unikać ocen, należy używać opisów jak najbardziej zbliżonych do rzeczywistości, czyli opisywać to, co widzimy

– jesteś leniwy (ocena) → jest jedenasta, a widzę, że nadal leżysz na kanapie (opis)

– jesteś nieodpowiedzialny (ocena) → powiedziałeś, że nakarmisz rybki wieczorem, tymczasem widzę, że paczka z karmą nie została nawet otwarta (opis)

* Bycie rodzicem to najważniejsza, najlepiej nagradzana, ale i najbardziej wymagająca aktywność ludzka – S. Hart, V. Kindle Hodson

* Podrzucam alternatywne sposoby radzenia sobie w zamknięciu – z przymrużeniem oka 😉 polecam zwłaszcza dzień 4 i 5 😀
https://www.facebook.com/lemonradom/videos/2498707973722821/

Jeśli są Państwo zainteresowani tym tematem lub chcieli pogłębić swoją wiedzę w tym zakresie, zachęcam do zapoznania się z lekturą:

S. Hart, V. Kindle Hodson „ Szanujący rodzice, szanujące dzieci”

Pozdrawiam i życzę udanego dnia!

Maria Kupińska – Łuczak psycholog

* podejście poznawczo behawioralne (CBT)
sytuacja ( np. mąż nie odbiera telefonu) → interpretacja ( myśl dotycząca sytuacji), np.” na
pewno COŚ się stało”→ uczucie ( strach, obawa, lęk, niepokój) → reakcje fizjologiczne ( szybsze bicie serca, płytszy oddech→ zachowanie, działanie (ponowny telefon do męża, pisanie sms-a, dzwonienie do znajomych, z którymi ostatnio przebywał)

ZAŁĄCZNIK:

Lista potrzeb

Zabawy, swobody, rozrywki

Uczenia się, odkrywania, poznawania

Możliwości wyboru, wpływu na własne życie, autonomii

Potrzeby fizyczne: ruch, odpoczynek, jedzenie, schronienie, dotyk, woda, czyste powietrze, itd.

W relacji do siebie: osiągnięcia, autentyczności, spójności, zrozumienie siebie, kompetencji, kreatywności, świadomość własnych zalet i talentów, znaczenie, prywatności, rozwoju osobistego, ekspresji samego siebie, potrzeba własnej wartości, wewnętrznego spokoju

W relacji do innych: uznania, bycia widzianym, przynależności ( do grupy, rodziny), dzielenia się uczuciami, bliskości, wspólnoty, potrzeba uwagi, bezpieczeństwa emocjonalnego, empatii, uczciwości, współzależności, życzliwości, miłości, wpływu, bezpieczeństwa, szacunku, dzielenia się umiejętnościami, wsparcia, bycia branym pod uwagę, doceniania, zaufania, zrozumienia, ciepła

W relacji do świata:

piękna, kontaktu z naturą, harmonii, inspiracji, porządku, pokoju

* oczywiście lista nie jest skończona – dzieci chętnie tworzą karty z własnymi propozycjami

 

……………………………………………………………………………………………………………………..

Jak obniżyć poziom niepokoju i pomóc dzieciom radzić sobie ze stresem

 

Znaleźliśmy się w specjalnym momencie. Takim, którego jeszcze nie było, a to, co nieznane budzi niepokój.

Takim, w którym mogą narastać różne lęki.

Takim, w którym mogą pojawiać się konflikty spowodowane stresem, życiem w ograniczonej przestrzeni przez czas o wiele dłuższy, niż zazwyczaj.

Takim, w którym możemy odczuć pewne ograniczenia.

 

Ale też…

 

Takim, w którym będziemy mieli okazję spróbować innej roli, innego punktu widzenia.

Takim, w którym, gdy uda nam się wspólnie przejść przez ewentualne konflikty, wzmocnimy więzy rodzinne, a te zyskają nową, głębszą jakość.

Takim, w którym będziemy mogli spędzać wspólne chwile, robiąc to, na co zawsze brakowało nam czasu,

Takim, w którym będziemy mogli zadbać o czas tylko dla siebie (pamiętając przy tym, że dzieci uczą się przez obserwację – jeśli rodzic będzie potrafił zająć się sobą, dziecko też wykorzysta ten czas robiąc to, czego akurat potrzebuje 🙂

 

Garść pomysłów, co zrobić, żeby zachować spokój .

  • Skup się na tu i teraz

– wsłuchaj się w swoje zmysły i to co w danej chwili czuję w ciele

– obserwuj i zgłębiaj swój wewnętrzny świat nie będąc dla siebie surowym i oceniającym

– skup się na konkretnym wrażeniu w danej chwili, na przykład na oddechu

– skup uwagę i celebruj dobre rzeczy i przyjemne doznania, jakie nam przynoszą, np. picie popołudniowej kawy znajdując chwilę na rozmowę z przyjaciółką

  • Porozmawiaj z dzieckiem o lęku; uświadom sobie i dziecku, że lęk jest w tym momencie absolutnie normalny, ale też może być pożyteczny, bo dzięki niemu będziemy przestrzegać zasad higieny, mycia rąk, itd. Lęk nas chroni.
  • Spróbuj medytować. Internet przychodzi z odsieczą , łatwo znajdziemy propozycje relaksacji i medytacji), np.:

https://www.youtube.com/watch?v=XBeXBATTn1Y

lub

https://www.youtube.com/watch?v=_4P3j9FofAQ ( można zacząć od 22 minuty)

  • Ogranicz ilość informacji z internetu, gazet, radia i tv, ponieważ może to wpływać niekorzystnie na nasz stan psychiczny. Koncentrowanie się na negatywnym przekazie medialnym nie wpłynie na szybsze rozwiązanie ogólnoświatowego problemu, a jedynie przyczyni się do wzrostu napięcia u nas samych i naszych pociech . Alternatywnie , dobrze jest koncentrować się na pozytywnym przekazie, np. tutaj:

https://dobrewiadomosci.net.pl/39458-10-dobrych-wiadomosci-dotyczacych-koronawirusa-

zeby-nie-zwariowac/

  • Doceń ten czas, który być może będzie sprzyjał narastaniu konfliktów, ale jeśli uda nam się przez nie wspólnie przejść, możemy wypracować nową, głębszą jakość relacji rodzinnych. Być może dorośli, którzy większość dnia spędzają pracując, teraz będą mogli sprawdzić się w roli rodzica, zamienić się na chwilę rolami – mąż, ojciec który na co dzień zapewnia byt rodzinie, zamieni się w ojca, który potrafi świetnie bawić się z własnymi dziećmi i dodatkowo będzie z tego czerpał mnóstwo radości. Być może mama, również na chwilę wyjdzie ze swojej roli, żeby zająć się np. dawno zapomnianym hobby ( i przy okazji też może zarazi nim dzieci)
  • Pamiętajmy o tym, że pod wpływem stresu, nasze reakcje mogą być nieadekwatne, przerysowane. Możemy mieć skłonność do wysuwania pochopnych osądów i zbyt gwałtownych reakcji, ponieważ mózg w stanie pobudzenia działa na zasadzie stanu alarmowego – jest skoncentrowany na szybkiej, często agresywnej odpowiedzi, a zdolność adekwatnej oceny i interpretacji sytuacji, może być upośledzona. Dlatego zadbajmy o równowagę zapewniając sobie dawkę pozytywnych emocji.

 

A oto parę propozycji i zabaw zwiększających uważność, ale też wzmacniających odporność psychiczną i równowagę emocjonalną:

Uprawiajcie sport lub spacerujcie po lesie ( jest duża szansa, że tam koronawirus na nas nie czyha) . Dlaczego? Dwie godziny podwyższającego tętno ruchu tygodniowo znacząco obniżają poziom lęku, nie tylko po wykonaniu aktywności, ale i w kolejnych dniach. Udowodniono także, że kontakt z naturą znacząco obniża poziom kortyzolu we krwi, a więc poziom hormonu stresu

Podczas spaceru, możemy spróbować pobawić się w kilka prostych zabaw:

– gdy idziecie po raz kolejny tą samą drogą, postarajcie się patrzeć na okolicę „ nowymi oczami” – spróbujcie dostrzec to, czego wcześniej nie zauważaliście lub coś, co was zachwyca i podzielcie się spostrzeżeniami z Waszym dzieckiem

gdy znajdziecie odpowiednie miejscemożna np. przysiąść na kamieniu nad jeziorem lub w lesie, zamknąć oczy i wsłuchać się we wszystkie napływające dźwięki i odgłosy – może to będzie szum lasu, śpiew ptaków, odgłos poruszanej przez wiatr wody jeziora. Jeśli wolicie pozostać w domu, może to być odgłos pracującej lodówki, może przejeżdżający w oddali samochód, dźwięk głośno włączonego telewizora u sąsiada..

poszukajcie wspólnie pierwszych oznak wiosny

– kiedy czujemy narastające napięcie i niepokój u nas lub zauważamy go u dzieci, warto poćwiczyć uważne oddychanie. Poświęćcie parę minut ( na początek np. 3,a potem więcej) na skupienie się na oddechu. Czy jest płytki, czy głęboki? Czy zatrzymuje się w górnej części klatki ( porusza się klatka), czy też porusza się brzuch? Dobrze jest spróbować wdychać powietrze tak, żeby zrobić z brzucha balonik, a potem spokojnie pozwolić powietrzu wydostać się nosem w swoim tempie

– zabawa z pulsem – usiądź z dzieckiem i pokaż mu, w którym miejscu można wyczuć puls. Następnie poskaczcie, pobiegajcie po pokoju, pokrzyczcie, pośpiewajcie i ponownie zbadajcie puls. O ile szybciej biją teraz Wasze serca? Zróbcie 3 głębokie wdechy i wydechy. Warto zwrócić uwagę jak szybko tętno wraca do normalnego tempa i jak szybko się uspokajacie. Porozmawiaj z dzieckiem o tym jak bardzo możemy kontrolować nasze ciała oraz ile czasu potrzebujecie żeby poczuć odprężenie

– zabawa – 1,2,3 baba jaga patrzy

– jeśli wolicie zostać w domu, taniec lub nawet prosty fitness zwiększy wydzielanie dopaminy, a więc tzw. hormonu szczęścia i zneutralizuje negatywne efekty stresu. A przy okazji pomoże rozładować nadmiar energii u dzieci. Oto parę propozycji:

https://www.youtube.com/watch?v=lCJKGa7GrCA

https://www.youtube.com/watch?v=lFWysdCgVNg

 

Załączam też praktyczną książeczkę pomagającą oswoić dziecku wiedzę dotyczącą tego nieznanego koronawirusa w bardzo przystępny i zabawny sposób.

Do pobrania tutaj:

https://660919d3-b85b-43c3-a3ad-3de6a9d37099.filesusr.com/ugd/64c685_1325b26f2d954d108cbc769afedcadd3.pdf

 

Dobrze też wykorzystać ten czas na rozpoznawanie uczuć i mówienie o nich, co czasem nie bywa łatwe . O tym niebawem.

 

Trzymajmy się pozytywnie i zdrowo! 🙂

Maria Kupińska – Łuczak

psycholog